Wyjechałeś z Hiszpanii, a urząd dalej uważa cię za rezydenta. Trzy błędy z wyroku z Madrytu
Podatnik zgłosił wyjazd z Hiszpanii na formularzu 030, przestał składać tu zeznania i miał brytyjski certyfikat rezydencji. Sąd w Madrycie i tak uznał go za rezydenta i utrzymał karę. Pokazujemy trzy błędy z tego wyroku, które łatwo powtórzyć przy wyjeździe z Hiszpanii do Polski.
Pytania i odpowiedzi
Czy złożenie formularza 030 wystarczy, żeby przestać być rezydentem w Hiszpanii?
Nie. Formularz 030 to zgłoszenie do hiszpańskiego rejestru podatkowego, którym informuje się o zmianie danych, na przykład adresu. W wyroku sądu w Madrycie z lipca 2026 r. podatnik złożył go w 2015 r., a mimo to został uznany za rezydenta za lata 2017 i 2018. Ponieważ nie złożył zeznań IRPF, a sąd zaakceptował uzasadnienie kary, według którego pozorował rezydencję podatkową w Wielkiej Brytanii, samo 030 nie wykluczyło też zarzutu ukrycia danych przed urzędem.
Czy mieszkanie w remoncie przestaje się liczyć jako mieszkanie w Hiszpanii?
W tym wyroku nie. Sąd uznał, że remont podjęty z własnej woli nie zmienia tego, że mieszkanie pozostaje do dyspozycji właściciela, zwłaszcza gdy nie udowodnił, że było całkowicie niezdatne do zamieszkania.
Czy polskie dokumenty podatkowe trzeba tłumaczyć na hiszpański?
W tym wyroku sąd nie uznał dowodów zapłaty podatku w Wielkiej Brytanii, bo były tylko po angielsku, bez tłumaczenia, i podatnik stracił odliczenie podatku zapłaconego za granicą. Z naszej praktyki wynika, że polskie zeznania i potwierdzenia zapłaty podatku warto przygotować od razu z tłumaczeniem na hiszpański.
Sprawa
Wyrok sądu w Madrycie (Tribunal Superior de Justicia, TSJ) z 22 lipca 2026 r. dotyczy podatnika, który do 2014 r. rozliczał się w Hiszpanii jako rezydent. Od 2015 r. deklarował, że mieszka w Wielkiej Brytanii. Zgłosił to na formularzu 030, miał brytyjski certyfikat rezydencji i przestał składać w Hiszpanii zeznania. Urząd nie zdołał udowodnić, że spędzał w Hiszpanii ponad 183 dni w roku. Uznał go jednak za rezydenta za 2017 i 2018 r., bo w Hiszpanii miał większość majątku i główny ośrodek interesów gospodarczych. Sąd to potwierdził i utrzymał karę w wysokości ponad 128 tys. euro. Skala majątku w tej sprawie jest wyjątkowa. Trzy błędy, przez które podatnik przegrał w kolejnych punktach, zdarzają się jednak także przy zwykłym wyjeździe z Hiszpanii.
Błąd pierwszy. Formularz 030 bez rzeczywistej zmiany rezydencji podatkowej
Formularz 030 to zgłoszenie do hiszpańskiego rejestru podatkowego. Informuje urząd o zmianie danych, ale sam nie dowodzi rzeczywistej zmiany rezydencji podatkowej. Podatnik bronił się, że od marca 2015 r. urząd wiedział z tego formularza o jego wyjeździe, więc nie mogło być mowy o ukrywaniu czegokolwiek. Sąd uznał inaczej. Potwierdził ocenę zawinienia, bo uzasadnienie kary wskazywało, że podatnik pozorował rezydencję w Wielkiej Brytanii, aby ukryć obowiązek rozliczenia się w Hiszpanii. Zeznań IRPF za kontrolowane lata nie złożył. W tych okolicznościach formularz 030 nie wykluczył ukrycia danych, a naruszenie zakwalifikowano jako poważne (grave). O tym, gdzie jesteś rezydentem, decydują fakty, czyli gdzie spędzasz czas, gdzie masz dom, rodzinę, majątek i dochody. Formularz tylko je zgłasza.
Błąd drugi. Mieszkanie w Hiszpanii w remoncie
Gdy dwa państwa uznają kogoś za swojego rezydenta, umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania rozstrzyga konflikt w ustalonej kolejności. Najpierw sprawdza się, gdzie podatnik ma stałe miejsce zamieszkania do dyspozycji. Umowa między Polską a Hiszpanią zawiera w art. 4 ust. 2 te same zasady co umowa z Wielką Brytanią. Podatnik twierdził, że jedyne mieszkanie do dyspozycji miał w Wielkiej Brytanii, bo jego dom w Hiszpanii był w generalnym remoncie. Sąd tego nie przyjął. Dom był jego własnością, remont prowadził z własnej woli, żeby podnieść standard i wartość, i nie udowodnił, że dom był całkowicie niezdatny do zamieszkania. Za brytyjskie mieszkanie nie wykazał nawet płacenia czynszu. Uznano więc, że miał mieszkanie w obu krajach, a ośrodek interesów życiowych, czyli kolejne kryterium, sąd umieścił w Hiszpanii. Jeśli wyjeżdżasz do Polski i zostawiasz w Hiszpanii własne mieszkanie zamknięte albo w remoncie, licz się z tym, że urząd potraktuje je jako mieszkanie do twojej dyspozycji.
Błąd trzeci. Dokumenty z zagranicy bez tłumaczenia
Kto zostaje uznany za rezydenta Hiszpanii, rozlicza tu dochody z całego świata, ale może odliczyć podatek zapłacony za granicą. Podatnik chciał odliczyć podatek zapłacony w Wielkiej Brytanii. Dowody były w aktach, tyle że wyłącznie po angielsku. W postępowaniu sądowym sąd przypomniał, że do dokumentu w obcym języku trzeba dołączyć tłumaczenie (art. 144.1 hiszpańskiego kodeksu postępowania cywilnego) i że to podatnik musi udowodnić prawo do ulgi (art. 105.1 ordynacji podatkowej LGT). Bez tłumaczenia uznał, że zapłaty podatku nie wykazano, i odliczenia nie było. Zwolnienie dla pracy wykonywanej za granicą sąd rozpatrzył osobno i też go odmówił, bo podatnik nie wykazał dni pracy za granicą ani korzyści z jego usług dla zagranicznej spółki. Sam brytyjski certyfikat rezydencji tych warunków nie potwierdzał. Wyrok nie mówi, że każdy polski dokument bez tłumaczenia jest bezwartościowy przed hiszpańskim urzędem. Pokazuje jednak, że w sporze PIT, zaświadczenie o dochodach i potwierdzenie zapłaty podatku w Polsce warto mieć przetłumaczone na hiszpański, zanim będą potrzebne.
Co z tego wynika dla Polaka (nasza praktyka)
Jeśli wyjeżdżasz z Hiszpanii do Polski, zgłoszenie zmiany adresu to dopiero początek. Zachowaj dowody, że mieszkasz w Polsce, takie jak umowa najmu albo akt własności, rachunki, zatrudnienie, szkoła dzieci czy leczenie. Weź z polskiego urzędu certyfikat rezydencji CFR-1 wydany na potrzeby umowy z Hiszpanią za każdy rok. Zastanów się, co robisz z mieszkaniem w Hiszpanii, bo własne mieszkanie, z którego możesz w każdej chwili skorzystać, liczy się w sporze o rezydencję. Polskie dokumenty podatkowe przygotuj od razu z tłumaczeniem na hiszpański. Jeśli za dany rok nie jesteś już rezydentem Hiszpanii, a nadal masz tu dochody, na przykład z najmu, rozliczasz je według zasad dla nierezydentów. Najpierw trzeba jednak ustalić rezydencję. W opisanej sprawie podatnik nie składał w Hiszpanii ani zeznań IRPF, ani deklaracji dla nierezydentów.
Zastrzeżenie
Ten artykuł jest informacją ogólną opartą na wyroku i przepisach, a nie indywidualną poradą podatkową. Rezydencję podatkową ocenia się zawsze na podstawie faktów danego roku.
Wyrok i analiza
- TSJ Madryt, wyrok nr 449/2026 z 22.07.2026, ROJ STSJ M 10074/2026
- Analiza wyroku (po hiszpańsku), Kenyi Martín Alcántara, ekonomista i doradca podatkowy REAF
- Rezydencja podatkowa w Hiszpanii przed sądem. Czego uczy 16 wyroków (nasz artykuł)
- Podwójna rezydencja podatkowa Polska i Hiszpania (nasz artykuł)
- Zaświadczenia podatkowe i certyfikat rezydencji (podatki.gov.pl)
Podstawa i następny krok
Podstawą analizy są źródła wymienione powyżej.
Uznanie hiszpańskiej rezydencji oznacza co do zasady rozliczenie w Hiszpanii dochodów z całego świata, z uwzględnieniem umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. W opisanej sprawie sąd utrzymał również karę przekraczającą 128 tys. euro. Obrona w kontroli AEAT dotyczącej rezydencji podatkowej kosztuje od 2 500 euro netto, czyli od 3 025 euro z 21% hiszpańskim VAT. Zakres prac i cenę końcową określamy w indywidualnej ofercie.
Prześlij pismo